poniedziałek, 29 listopada 2010

SZYJOGRZEJ

No i zrobiłam GO. Szyjogrzej z przepisu J'adore został ukończony, jest to pierwszy tego rodzaju wydłubany przeze mnie ale już wiem, że nie ostatni. Jest miękki, cieplutki i fantastycznie otula szyję.

















Konstrukcja szyjowego otulacza oparta jest na warkoczu z 80 oczek, 4 x 20 oczek. Jak przerabiać oczka rozpisane jest na blogu J'adore. Mój szyjogrzej jest troszkę szerszy w obwodzie, oczka do warkocza przeplatałam co 30 rzędów, J'adore co 24 rzędy.


Pozdrawiam odwiedzających i dziękuję za komentarze, działają bardzo motywująco i dyscyplinująco.

11 komentarzy:

  1. Bardzo ładny, zainspirowałaś mnie! Ten Twój szerszy bardziej mi się nada! Robię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że szyjogrzej się podoba i może być inspiracją, dziękuję za miłe słowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny otulacz :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. mrozy Ci już nie straszne :) otulacz bardzo fajny

    OdpowiedzUsuń
  5. Z otulaczem się prawie nie rozstaję. :-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny:-)
    Od samego patrzenia robi się cieplej;-)))
    Serdeczności ślę.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo mi milo, jestes Kryniu druga osobka ktora go zrobila i mi dala znac :) mi sie wydaje wezszy od mojego, ale to tylko fotka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. dzien dobry :) tez bardzo chcialabym zrobic sobie taki otulacz, ale nie wiem jak zaczac :( pomozesz..? Joanna

    OdpowiedzUsuń
  9. Joasiu, jak dobrze się wczytać w treść posta mojego i treść posta Jadore to okaże się, że wszystko jasne i proste. Życzę powodzenia.

    OdpowiedzUsuń