wtorek, 6 lutego 2018

LETNIE SKARPETKI

Kiedy najlepiej dzierga się skarpetki? Oczywiście latem, upał na dworze, gorąc osłabia i na nic nie ma się siły. Ale ..... dziergać zawsze można i zawsze się chce. Zatem w upałach ponad 30 stopniowych po raz kolejny powstały skarpetki "Nordic inspiration" z książki "Around the world in knitted socks".





Zimową porą wełniane skarpetki najlepsze.
Pozdrówka.

sobota, 3 lutego 2018

KOŁOWIEC dla 9 latki

Sweter w formie koła dla 9-latki, szczuplutkiej, wykonanałam wg przepisu Doroty

Rozmiar mojego kolowca jest na wzrost 128cm. Początek robótki dokładnie tak jak podaje Dorota. Dalej dziergałam do momentu gdy koło osiągnęło 32 cm w swojej średnicy. Jest to potrzebna szerokość pleców. Na tej wysokości mam 24 oczka w jednej ósemce. I tu jest moment kiedy odkładam na zapasowy drut po 24 oczka na każdy z rękawów i nabieram 24 oczka na drut roboczy, powstaje dziura na rękaw. Podobnie wykonuję drugą dziurę na drugi rękaw. Które ósemki będą dziurami dla rękawów pokazuje Dorota


Pilnuję markerów by nadal oddzielały ósme części koła i dziergam dalej do momentu gdy „za dziurą” wysokość dalszej robótki będzie równa ciut mniej niż promień koła „do dziury”. W moim przypadku w jednej ósemce na tej wysokości mam 38 oczek. Teraz zaczynam robić plisę w okrążeniu z 15 oczek. Plisa wykonana jest ściegiem francuskim. Zaczynając plisę pilnuję by początek plisy wypadł w dolnej części kołowca. Szew łączący początek i koniec plisy wypadnie na dole. Na rękawy zbieram 24 oczka „żywe” z drutu pomocniczego i podbieram z dodanych w okrążeniu, mam na drucie 48 oczek + 2 dodatkowe likwidujące dziury pod pachą. Rękaw zwężyłam do 32 oczek zbierając oczka w równych odstępach. Dorabiam jeszcze pętelkę na guzik, przyszywam guzik i to wszystko. 







Włóczka do wykonania kołowca pozyskana ze sprucia swetra „z włosem”.
Podobny sweterek powstanie jeszcze w kolorze białym. Sweterek specjalnego przeznaczenia.



środa, 12 kwietnia 2017

ZAWIJANIEC

Nazwa prawie jak dla ciasta. Ale to tylko sweterek bawełniany. Wzór zaczerpnięty z niemieckiej Sandry ale był również niedawno w jednej z polskich dziewiarskich gazetek.
Sweter zrobiłam dokładnie według wymiarów z gazetki, miał być rozmiar 40 ale jest tylko 36, Dla mnie za krótki, na siłę można go nosić do letnich sukienek lub koszulek na ramiączkach.


Sweter dziergany dwustronnym wzorem ażurowym co jest wręcz wskazane.
Początek robótki rozpoczyna się od ramienia przodu a potem według schematu do drugiego ramienia. W połowie przodu przekręca się robótkę
A poniżej inny przykład z netu

Niedawno powstała również kamizela ale będzie poprawka, Drażni mnie dłuższy tył, przy tej grubości nie ukłąda się dobrze. Być na grubszych drutach byłaby kamizela bardziej zwiewna.

Pozdrawiam cierpliwie zaglądających.

czwartek, 23 marca 2017

KOŁOWIEC

Projekt swetra w kształcie koła widziałam już dawno.  Kursik znaleziony na blogu Doroty.
Niestety projekt niezbyt mi się podobał aż do momentu ....... gdy nie zobaczyłam go na "żywo". Koleżanka zrobiła ich już 4 sztuki, dla córek, dla wnuczki. Nie zachwycały mnie w "bezosobowym stanie". Jednak gdy jeden z nich ubrała jej córka dla której został wydziergany, oniemiałam. To jak układał się na osobie dał mi wiele do myślenia. Zatem kiedy wpadła mi ręce Mille Colori, wiedziałam, że będzie z tego kołowiec. Włóczki miałam tylko 450 g, z niepewnością czy wystarczy na rozmiar S zabrałam się do pracy. Włóczki troszkę zabrakło ale bez problemu udało się uzupełnić granatową skarpetkową (2 nitki). Efekt poniżej. Czy się spodoba? Czy kolory zostaną zaakceptowane? Mam nadzieję, że tak, do dżinsów i białej bluzki ..... Dowiem się niedługo.


Modelka jest większego rozmiaru niż osoba dla której kołowiec jest przeznaczony więc prezentacja jest tylko ogólna.
Serdeczności dla sympatyków bloga.

czwartek, 16 marca 2017

PASIASTY

Starając się wyjść z szarości nowym kolorem dla mnie jest granat.  A ponieważ lubię paski i kieszonki więc pomysł na sweter zrodził się błyskawicznie.




Owieczki i wełniany sweter dobrze się komponują ale rasa tych owieczek nie jest mi znana. 


Wszystkie podbiegły do mnie pewnie wyczuwając swojaka w wełnie. A może liczyły na łakocie?

ZNOWU SKARPETKI

Skarpetek trochę wydziergałam, nie wszystkie zdążyłam sfotografować. Świątecznych kilka i codziennych kilka par. Efekty poniżej.







Były jeszcze męskie i damskie skarpetki granatowe. Niestety bardzo szybko znalazły nowego właściciela, nie było okazji sfotografować. 
Bardzo długo nie było mnie na blogu ale mam wreszcie możliwość pokazania części z tego co wydziergałam. Ale to w kolejnych postach. 
Pozdrawiam cierpliwych.