czwartek, 23 marca 2017

KOŁOWIEC

Projekt swetra w kształcie koła widziałam już dawno.  Kursik znaleziony na blogu Doroty.
Niestety projekt niezbyt mi się podobał aż do momentu ....... gdy nie zobaczyłam go na "żywo". Koleżanka zrobiła ich już 4 sztuki, dla córek, dla wnuczki. Nie zachwycały mnie w "bezosobowym stanie". Jednak gdy jeden z nich ubrała jej córka dla której został wydziergany, oniemiałam. To jak układał się na osobie dał mi wiele do myślenia. Zatem kiedy wpadła mi ręce Mille Colori, wiedziałam, że będzie z tego kołowiec. Włóczki miałam tylko 450 g, z niepewnością czy wystarczy na rozmiar S zabrałam się do pracy. Włóczki troszkę zabrakło ale bez problemu udało się uzupełnić granatową skarpetkową (2 nitki). Efekt poniżej. Czy się spodoba? Czy kolory zostaną zaakceptowane? Mam nadzieję, że tak, do dżinsów i białej bluzki ..... Dowiem się niedługo.


Modelka jest większego rozmiaru niż osoba dla której kołowiec jest przeznaczony więc prezentacja jest tylko ogólna.
Serdeczności dla sympatyków bloga.

czwartek, 16 marca 2017

PASIASTY

Starając się wyjść z szarości nowym kolorem dla mnie jest granat.  A ponieważ lubię paski i kieszonki więc pomysł na sweter zrodził się błyskawicznie.




Owieczki i wełniany sweter dobrze się komponują ale rasa tych owieczek nie jest mi znana. 


Wszystkie podbiegły do mnie pewnie wyczuwając swojaka w wełnie. A może liczyły na łakocie?

ZNOWU SKARPETKI

Skarpetek trochę wydziergałam, nie wszystkie zdążyłam sfotografować. Świątecznych kilka i codziennych kilka par. Efekty poniżej.







Były jeszcze męskie i damskie skarpetki granatowe. Niestety bardzo szybko znalazły nowego właściciela, nie było okazji sfotografować. 
Bardzo długo nie było mnie na blogu ale mam wreszcie możliwość pokazania części z tego co wydziergałam. Ale to w kolejnych postach. 
Pozdrawiam cierpliwych.

sobota, 31 grudnia 2016

SKARPETKI DLA MKOŁAJA

Wydziergane .....


Wzór z Garnstudio i ze zdjęcia znalezionego z necie rozrysowany w exelu.




Pozdrówka dla symaptyków, 

piątek, 18 marca 2016

Cztery ...

Dzisiaj obiecane swetrzydła.


Dwa pierwsze od góry:
Wrap? Owijacz? Otulacz? Crazy Cardigan?
Jak nazwać twór powstały z wydzierganego kwadratu?
Ten model dziergadła pierwszy raz widziałam w gazetce niemieckiej z 2009 roku. W 2015 roku w jednym z numerów Sandry pojawił się po raz kolejny. Tym razem oczarowała mnie forma swetrzydła.
Pierwszy zrobiłam z kwadratu 120 cm na 120 cm. Po wydzierganiu kwadrat składa się na pół i zszywa boki zostawiając otwór na ręce lub rękawki.


W modelu poniżej nie dorabiałam mankietu, czy też rękawka, powstała crazy kamizela. A ponieważ czasami mi zimno w nim było dorobiłam rękawy, które można ale nie trzeba zakładać.




Kolejny wrap powstał z kwadratu 80 cm na 80 cm. Zrobiony jest ściegiem pończoszniczym i dorobione ma rękawki. Brak ściągaczy u dołu i u góry skutkuje rolowaniem się dzianiny ale takie było założenie.


 

 

 
No i pozostałe dwa "normalne" w formie. Gruby kardigan z mieszanki wełny i akrylu w kolorach morskiej zieleni.


I pulower w kolorach nakrapianego różu i granatu. Tył dłuższy od przodu a modelowanie kształtu zostało wykonane przy pomocy rzędów skróconych.



I to wszystko w temacie dziergadeł zrealizowanych. Coś na drutach nadal się dzieje.
Pozdrawiam cierpliwych podglądaczy i do kolejnego postu. Kiedy? Któż to wie?
:-))
 

czwartek, 17 marca 2016

Czapki dwie ...

Czapka w właściwie beret wykonany z włóczki skarpetkowej. Wzór z niemieckiej gazetki, kolory nieco inne niż w oryginale. Wzór o nazwie płatki śniegu.






Kolejna czapka powstała na podstawie wzoru Kate Davis z barankami. Wzór na czapce niestety nie zmieścił się w całości. Albo moja głowa zbyt mała, nawet jeśli zawsze uważałam, że mam sporą głowę. Albo czapka w oryginale robiona włóczką cieńszą niż 420 m w 100g.

 

 


Na zdjęcia czekają jeszcze swetrzydła zatem jeszcze raz pojawię się w tym kwartale.
Z pozdrowieniami do następnego postu.