No i ja dołączam do grona blogowiczek. Coś tam porabiam rękodzielniczo i może komuś coś da podlądanie mnie i tego co porabiam. Wiele technik rękodzielnictwa próbowałam (dziecięciem będąc również) i jeszcze kilka pewnie chciałabym popróbować ale czy starczy mi czasu? Trochę go już za mną. Aktualnie ponownie po latach pochłonęły mnie druty. Tyle pięknych i indywidualnych rzeczy można wykonać własnoręcznie, że aż żal nie dłubać. Dzisiaj chciałam pokazać ostatni wytworek druciany na zamówienie dziecięcia mojego, dorosłego dziecięcia.
Szal został wykonany ażurem z "Haapsalu sall", włóczka angora de lux coloru ecri Inspiracja zaczerpnięta od Dagmary z Włóczkomani. Dagmarze zawdzięczam aktywny powrót do drutów. Dzięki Dagmaro. Przyznaję, że wiele inspiracji czerpię z blogów Włóczkomania i Fanaberia w pradze. Obie dziewczynki, dorosłe dziewczynki, potrafią wprowadzić mnie w zachwyt a nawet frustrację. Jak to dobrze, że istnieje internet........ PS. Tym samym wzorem popełniłam jeszcze chustę czerwoną.
Ona (żarówa) poniżej.
11 godzin temu


Witam koleżankę
OdpowiedzUsuńDoczekałam się, założyłaś blog.
Śliczny komplet zrobiłaś córeczce, można tylko zazdrościć takiej mamusi :)
Dlaczego nie wiedziałam,że założyłaś blog?!
OdpowiedzUsuńWitaj w gronie blogowiczek.
Pozdrawiam
Oj, nie chwalę się blogiem bo jeszcze nie ma czym. Dagmaro, a Ty jak szpieg z krainy deszczowców...... wszystko widzisz w tej sieci :-))
OdpowiedzUsuń