niedziela, 15 kwietnia 2012

RDZAWO

Lubię kolor rdzawy, lubię rdzawe przedmioty.
Zajrzałam w zapasy zgromadzonych włóczek i wydobyłam wełnę w kolorze wielbłąda oraz moherek w kolorze rudym. Dwie nitki różne grubością i strukturą.


Pomieszałam te dwie nitki i dziergam od tygodnia. Wiem co dziergam ale nie do końca wiem jaki końcowy efekt osiągnę.


W ogrodzie widać wiosnę więc powolutku, bardzo powolutku porządkuję rabaty.
Fiołki zaczynają kwitnąć, jeszcze nie są w pełnym rozkwicie a już rozsiewają nieziemski aromat.


Serdecznie pozdrawiam sympatyków mojego bloga.

sobota, 7 kwietnia 2012

Wesołych Świąt





Z okazji Świąt Wielkanocnych życzę pogodnych i zdrowych Świąt.

piątek, 30 marca 2012

BERECIK

Berecik z antenką powstał z okazji wiosny i konieczności zmiany nakrycia głowy na lżejsze.
Pomysł na berecik urodził się dzięki wizycie na blogu u Antosi.
Jedyne jak na razie zdjęcie na modelce, jak widać w dość ekstremalnych warunkach wykonane. No cóż modelka nie śpi w przedszkolu więc w powrotnej drodze do domu zasypia.

Berecik wykonany z cieniutkiej alpaki na drutach nr 2.


Najpierw wykonałam pliskę ryżem patentowym, pozwoliło to bez problemu dopasować długość pliski do obwodu głowy Anusi. Następnie nabrałam podwójną ilość oczek na obwodzie pliski, potem troszkę prosto do oczekiwanej średnicy, zaznaczenie ryżem miejsca zbierania oczek na zamknięcie denka na koniec antenka niezbędna w bereciku.


Mała kokardka z perełkami lekko przyozdabia berecik. Blokowanie berecika odbyło się na talerzu owiniętym miękką tkaniną.


Jeśli uda mi się wykonać lepsze zdjęcie modelki w bereciku to dodam jeszcze przynajmniej jedno zdjęcie.
Uff, udało mi się drugi post w marcu opublikować.
Pozdrawiam i życzę pogodnego weekendu. 

niedziela, 25 marca 2012

BARANKI

Sweter a może kardigan z motywem baranków szczęśliwie ukończyłam. Szczęśliwie, bo energii coś mało we mnie a najlepiej świadczy o tym ilość postów w marcu.
Bez zbędnych słów ujawniam się we wnętrzu sweterka, który już zdążyłam polubić.




Użyta włóczka to Lima Drops'a (65% wełna, 35% alpaca) w ilości ok 60 dkg, druty 3,75. Mam wrażenie, że polubię tę włóczkę, nie mechaci się jak na razie ( w przeciwieństwie do tweed hameltona), a sweter jest solidny, ciepły, dość ciężkawy i dobrze się układa w noszeniu. Cena wełny też zachęcająca, będę chyba wracać do Drops'a.

I jeszcze robocze zdjęcie przodu bez kieszonki , którą dorobiłam później. Wystarczyło przeciąć nitkę i wyciągnąć ją na odpowiedniej długości czyli szerokości potrzebnej kieszonki, nabrać oczka na drut z górnej i dolnej części powstałej "dziury" i wydziergać spód i "mankiet" kieszonki.  Ten sposób wykonania kieszeni daje pewność umieszczenia kieszeni na idealnej wysokości swetra.


A także podgląd jak została wykonana pliska przy rękawach, które oczywiście robiłam od pachy nabierając oczka wprost z podkroju. Plisa z przodu wykonana  tak samo jak przy rękawie, też z dwóch kłębków w odmiennych kolorach.


I to tyle w temacie baranków, pozdrawiam wiosennie i znikam w poszukiwaniu energii.

PS, korekta konieczna była z powodu OWIECZEK błędnie użytych. Wzór to przecież baranki, z rogami. Olśniło mnie dzisiaj przy czytaniu komentarzy, że baranki nazwałam owieczkami. Jedyna owieczka w tym poście to pewnie ja. 

środa, 29 lutego 2012

LALOM TEŻ BYWA ZIMNO


Babciu, babciu lali jest zimno. Lala potrzebuje sweterka .....


Oczywiście muszą być guziki, dużo guzików bo Pani od lal kocha zapinać i odpinać guziki.

Babciu, lala nie ma skarpetek i butów ......
No cóż, trzeba będzie lali i rajstopki wydziergać. 

poniedziałek, 27 lutego 2012

ZALEGŁY

Długo robiłam sweter z włóczki Hamelton Tweed, ponad rok czasu. Ale niekoniecznie był konieczny stąd to opóźnienie. Bywa, że robótki odłożone pruję bo zmieniła się wizja i coś co mnie wcześniej zachwycało już nie budzi pozytywnych emocji.  Ten projekt doczekał się jednak endu. Pomysł na sweterek powstał po obejrzeniu kolekcji Carol Sundey na Raverly. Jednak po roku zmieniła się koncepcja, przestały podobać mi się ptaszki więc na przodzie swetra wyszyłam gałązki z nielicznymi listkami i kwiatki.



Jakość zdjęć jest do bani ale niestety ani aparat ani oświetlenie nie jest odpowiednie, może uda mi się zrobić lepsze i wówczas podmienię zdjęcia.
Jeszcze jeden sweter z wełny Dropsa z motywem owieczek czeka na wykończenie. Małymi kroczkami posuwam się do przodu, dziergam już rękawy ale przy wrabianiu owieczek troszkę czasu mi zejdzie.
Zatem kolejny sweterek do pokazania nie wczesniej jak za tydzień. 

I jeszcze w sprawie próśb o "przepis". Przykro mi bardzo ale przepisów na żaden ze swetrów nie będzie, tak bardzo mało czasu mam do zagospodarowania, że jest to niemożliwe. Nie liczę, nie zapamiętuję ilości oczek jakie przerabiam w danym modelu, dla siebie potrzebuję rozmiar 44. Do każdej robótki wykonuję próbkę i bazuję na wykroju papierowym, pewne elementy wykonuję już z pamięci ale jest to wynik długoletniego doświadczenia.

Pozdrawiam odwiedzających mój blog i znikam w towarzystwie owieczek oczekujących na wykończenie.