"Prościuch w stylu folk" został ukończony kilka dni temu, jednak czekał na pogodę i sesję foto w małym plenerze.
Sweterek został zrobiony nieco mniejszy niż przygotowana forma i po zblokowaniu jest idealny na właścicielkę, czyli na mnie. W przeszłości bywało różnie, wielokrotnie okazywało się, że dzieło jest za duże.
Tym razem rękawy i plecy są idealnej długości. Nauka nie poszła w las jak mawia przysłowie.
Dla zachowania podobnej szerokości pasów plecy były robione z dwóch motków jednocześnie, zależało mi na symetrii kolorów.
Noro (
Silk Garden Sock Yarn S267) to włóczka z dużą zawartością wełny jagnięcej i z dodatkiem jedwabiu i troszkę "podgryza" ale mnie to nie przeszkadza. Sweterek został wypróbowany i sprawdza się znakomicie.
Ponieważ zostało troszkę wełenki powstała niewielka chusta, oczywiście ulubionym wzorem z "echo flower". Wprawdzie ażur tworzący kwiaty jest mało widoczny ale efekt końcowy i tak jest OK.
Poniżej kilka ujęć.
W trakcie pracy nie bardzo podobało mi się to co powstaje ale efekt końcowy (po zblokowaniu) pozytywnie mnie zaskoczył.
W odpowiedzi na komentarze:
Jakubie: Chleb pieczony jest niezbyt często ale post z pieczenia chleba trzeba będzie koniecznie napisać.
Beso_78 - nadal brak wieści od właścicielki (młoda mężatka)
Blog Niedzielny - rude z czernią będzie noszone.
Anna - jak widać ja też pokochałam ten wzór
PATI - w planie jest wielki szal w kwadracie z wełny ecri na chłodne wieczory
Pozostałym bardzo dziękuję za odwiedziny i za komentarze. Pozdrawiam i ze słoncem pozostawiam (u mnie jeszcze świeci).